blog pracowni mamofaktura która stawia sobie za cel wytwarzanie przedmiotów dla dzieci i ich otoczenia, z naturalnych materiałów powstających w sposób tradycyjny i przyjazny środowisku. bazuje głównie na wełnie i filcu, materiałach recyklingowanych. 100% radości w przedmiocie
poniedziałek, 10 października 2011
plastiku przecież na głowę nie założę...
czwartek, 6 października 2011
środa, 5 października 2011
kapotka
wtorek, 27 września 2011
niedziela, 25 września 2011
pudło
sobota, 24 września 2011
przedwejście jesieni
wtorek, 13 września 2011
targi
wtorek, 30 sierpnia 2011
historyjki obrazkowe
niedziela, 28 sierpnia 2011
nowa seria - medale
jako że po mikrowakacjach werwy w me wątłe ciało trochę się wlało, a i czas schyłku lata siedzi gdzieś w tyle głowy, co oznacza li tyle że można by wycisnąć żółty czas jak cytrynę i przestać siedzieć na ganku w przemiłym towarzystwie, plotąc warkocze ;)
wymyśliłam sobie przed wyjazdem do serbii nagrodę, jeśli uda się nam tam jednak wyruszyć. medal. porobiłam ich też kilka dla uhonorowania innych boskich szyj. a teraz myślę - może ktoś jeszcze chce medalem obdarować bliską mu szyję.
sobota, 27 sierpnia 2011
mikrowakacje
i nagle - no może nie tak nagle- dźwięków tyle że ja z trąby zamieniona w puzon, Cypis w kozi ser z kapustą - kupus, a Emil w promil...
a wełny ile! pastwisk! moja swędząca owcą dusza rozradowana, zwłaszcza gdy mogła wymienić dywan lub dinar na to co poniżej. serbskie rękodzieło, oryginał, i - jak to się mówi - kwalitat. proszę przyjrzeć się kierpcom zrobionym przez Pana Marko. wełniane spodenki pasterskie Emila i kapciuchy od pani Mary Jeremic. serbskie łzy na końcu to raczej nie rękodzieło, ale lały się strugami jak pot po plecach cygańskiej kapeli.
sobota, 23 lipca 2011
pacynki
idzie nowe, jeszcze zupełnie nieforemne i z miną nietęgą. z kosmosu będzie szło, zespołem, trupą wełnianą. pierwszy lot rozpoznawczy wykonał PAn Pilot Pierre Douę....
za chwilę ciąg dalszy....
Etykiety:
felted puppet,
filcowane pacynki,
kukiełki,
lalka mimiczna z filcu
czwartek, 14 lipca 2011
uooooo matko!
moi drodzy, przyszło nowe! jest pracownia, na razie jeszcze w proszku, ale ja takie stany chyba są mi pisane, więc pewnie w tym proszku sobie pobędzie jeszcze trochę... ;] jest trochę nowych sprzętów, między innymi maszyna filcująca, uwspółcześniona wersja średniowiecznego folusza. wygląd, jak to zauważono, mało imponujący w porównaniu z pierwowzorem ;] ale działa! i jest ładna! dlatego nazywa się Laguapa.
a poniżej foty pierwszych pokryć podłogowych zrobionych na Laguapie


Laguapa miała też już swój debiut w telewizji, szczegóły poznamy w sierpniu ...

Subskrybuj:
Posty (Atom)











