sobota, 24 września 2011

przedwejście jesieni


jest pewna prawidłowość w tym, że gdy kończy się lato, zaczyna się kolor... to się zgadza, tak... tylko że dziś jakby lato w pełni i w podwórku pracowni zebrały się takie promienie, że czternaście nowych piegów naliczyłam. ach!

wtorek, 13 września 2011

targi




tak na zakończenie lata przytrafił się kiermasz w Pasewalkw ramach Polskiego Tygodnia . Muszę przyznać że jestem pod wrażeniem dbałości organizatorów o zadowolenie... wystawców :)

wtorek, 30 sierpnia 2011

historyjki obrazkowe





jako że zaczynam powoli mijać się z mottem mojego bloga które brzmiało - przypominam - ...trafić w czas i nie zanudzić mas, to:
po pierwsze - przestaję zanudzać i skupiać się będę na powrót na obrazkach
po drugie - adekwatnie do czasu


niedziela, 28 sierpnia 2011

nowa seria - medale


jako że po mikrowakacjach werwy w me wątłe ciało trochę się wlało, a i czas schyłku lata siedzi gdzieś w tyle głowy, co oznacza li tyle że można by wycisnąć żółty czas jak cytrynę i przestać siedzieć na ganku w przemiłym towarzystwie, plotąc warkocze ;)
wymyśliłam sobie przed wyjazdem do serbii nagrodę, jeśli uda się nam tam jednak wyruszyć. medal. porobiłam ich też kilka dla uhonorowania innych boskich szyj. a teraz myślę - może ktoś jeszcze chce medalem obdarować bliską mu szyję.

sobota, 27 sierpnia 2011

mikrowakacje



bo w życiu oprócz spełniania ambicji chodzi tez o spełnianie marzeń :P marzenie sprzed kilku ładnych lat zostało spełnione kilkanaście dni temu, kiedy przekroczyliśmy granicę Unii Europejskiej i wjechaliśmy do Serbii. a marzenie pod postacią festiwalu trąbki w Guća zaczęło nabierać realnego kształtu.
i nagle - no może nie tak nagle- dźwięków tyle że ja z trąby zamieniona w puzon, Cypis w kozi ser z kapustą - kupus, a Emil w promil...
a wełny ile! pastwisk! moja swędząca owcą dusza rozradowana, zwłaszcza gdy mogła wymienić dywan lub dinar na to co poniżej. serbskie rękodzieło, oryginał, i - jak to się mówi - kwalitat. proszę przyjrzeć się kierpcom zrobionym przez Pana Marko. wełniane spodenki pasterskie Emila i kapciuchy od pani Mary Jeremic. serbskie łzy na końcu to raczej nie rękodzieło, ale lały się strugami jak pot po plecach cygańskiej kapeli.





sobota, 23 lipca 2011

pacynki





idzie nowe, jeszcze zupełnie nieforemne i z miną nietęgą. z kosmosu będzie szło, zespołem, trupą wełnianą. pierwszy lot rozpoznawczy wykonał PAn Pilot Pierre Douę....
za chwilę ciąg dalszy....

czwartek, 14 lipca 2011

uooooo matko!




matka się zawieruszyła, bo się firma otworzyła i nie ma czasu na robienie zdjęć, a prowadzenie bloga bez zdjęć to jak patrzenie przez zapchaną dziurkę od klucza.
moi drodzy, przyszło nowe! jest pracownia, na razie jeszcze w proszku, ale ja takie stany chyba są mi pisane, więc pewnie w tym proszku sobie pobędzie jeszcze trochę... ;] jest trochę nowych sprzętów, między innymi maszyna filcująca, uwspółcześniona wersja średniowiecznego folusza. wygląd, jak to zauważono, mało imponujący w porównaniu z pierwowzorem ;] ale działa! i jest ładna! dlatego nazywa się Laguapa.
a poniżej foty pierwszych pokryć podłogowych zrobionych na Laguapie




Laguapa miała też już swój debiut w telewizji, szczegóły poznamy w sierpniu ...



czwartek, 17 marca 2011

primavera



zaczyna mi się taka zabawa podobać ostatnio. tym fajniej że można korzystać z pomysłów syna

czwartek, 10 marca 2011

eksperymenty na dziecku


powiedziałabym, że są coraz bardziej... ergonomiczne

eksperymenty wejdą niedługo w nową fazę. bo zamiast masować i dopasowywać formę do stóp mego dziecka, będę teraz używać porządnych kopyt. za to eksperymentować będę z antypoślizgami. dziś zamiast skóry czy zamszu poszedł w podeszwę prawdziwy lateks. cudnie śmierdzący, niebywale... zupełnie nie przypominający zapachów naturalnych, tym samym nie kojarzący się z drzewem - kauczukowym. no ale, zapewniam, to 100 natural style. oto prototyp rozmiaru odpowiedniego... dla Emila. z antypoślizgiem radzi sobie, w każdym razie na pewno lepiej niż bez...

poniedziałek, 21 lutego 2011

niezdecydowane



są jak słońce o tej porze roku
i
są dostępne tu


wtorek, 15 lutego 2011

tęsknota za czymś co cieplejsze niż wełna




i następne się robią, ich nazwy nie przytoczę.. no chyba za na pw ;]]

wtorek, 8 lutego 2011






a tu nowe rycerze ;] chodzą bardzo daleko... no ale to deficytowy towar w dzisiejszych czasach. wspaniałe te Mamy które już od stóp zaczynając, rycerza chcą wychować ;]]