jest pewna prawidłowość w tym, że gdy kończy się lato, zaczyna się kolor... to się zgadza, tak... tylko że dziś jakby lato w pełni i w podwórku pracowni zebrały się takie promienie, że czternaście nowych piegów naliczyłam. ach!
blog pracowni mamofaktura która stawia sobie za cel wytwarzanie przedmiotów dla dzieci i ich otoczenia, z naturalnych materiałów powstających w sposób tradycyjny i przyjazny środowisku. bazuje głównie na wełnie i filcu, materiałach recyklingowanych. 100% radości w przedmiocie
sobota, 24 września 2011
przedwejście jesieni
jest pewna prawidłowość w tym, że gdy kończy się lato, zaczyna się kolor... to się zgadza, tak... tylko że dziś jakby lato w pełni i w podwórku pracowni zebrały się takie promienie, że czternaście nowych piegów naliczyłam. ach!
wtorek, 13 września 2011
targi
wtorek, 30 sierpnia 2011
historyjki obrazkowe
niedziela, 28 sierpnia 2011
nowa seria - medale
jako że po mikrowakacjach werwy w me wątłe ciało trochę się wlało, a i czas schyłku lata siedzi gdzieś w tyle głowy, co oznacza li tyle że można by wycisnąć żółty czas jak cytrynę i przestać siedzieć na ganku w przemiłym towarzystwie, plotąc warkocze ;)
wymyśliłam sobie przed wyjazdem do serbii nagrodę, jeśli uda się nam tam jednak wyruszyć. medal. porobiłam ich też kilka dla uhonorowania innych boskich szyj. a teraz myślę - może ktoś jeszcze chce medalem obdarować bliską mu szyję.
sobota, 27 sierpnia 2011
mikrowakacje
i nagle - no może nie tak nagle- dźwięków tyle że ja z trąby zamieniona w puzon, Cypis w kozi ser z kapustą - kupus, a Emil w promil...
a wełny ile! pastwisk! moja swędząca owcą dusza rozradowana, zwłaszcza gdy mogła wymienić dywan lub dinar na to co poniżej. serbskie rękodzieło, oryginał, i - jak to się mówi - kwalitat. proszę przyjrzeć się kierpcom zrobionym przez Pana Marko. wełniane spodenki pasterskie Emila i kapciuchy od pani Mary Jeremic. serbskie łzy na końcu to raczej nie rękodzieło, ale lały się strugami jak pot po plecach cygańskiej kapeli.
sobota, 23 lipca 2011
pacynki
idzie nowe, jeszcze zupełnie nieforemne i z miną nietęgą. z kosmosu będzie szło, zespołem, trupą wełnianą. pierwszy lot rozpoznawczy wykonał PAn Pilot Pierre Douę....
za chwilę ciąg dalszy....
Etykiety:
felted puppet,
filcowane pacynki,
kukiełki,
lalka mimiczna z filcu
czwartek, 14 lipca 2011
uooooo matko!
moi drodzy, przyszło nowe! jest pracownia, na razie jeszcze w proszku, ale ja takie stany chyba są mi pisane, więc pewnie w tym proszku sobie pobędzie jeszcze trochę... ;] jest trochę nowych sprzętów, między innymi maszyna filcująca, uwspółcześniona wersja średniowiecznego folusza. wygląd, jak to zauważono, mało imponujący w porównaniu z pierwowzorem ;] ale działa! i jest ładna! dlatego nazywa się Laguapa.
a poniżej foty pierwszych pokryć podłogowych zrobionych na Laguapie


Laguapa miała też już swój debiut w telewizji, szczegóły poznamy w sierpniu ...

czwartek, 17 marca 2011
czwartek, 10 marca 2011
eksperymenty na dziecku


powiedziałabym, że są coraz bardziej... ergonomiczne

eksperymenty wejdą niedługo w nową fazę. bo zamiast masować i dopasowywać formę do stóp mego dziecka, będę teraz używać porządnych kopyt. za to eksperymentować będę z antypoślizgami. dziś zamiast skóry czy zamszu poszedł w podeszwę prawdziwy lateks. cudnie śmierdzący, niebywale... zupełnie nie przypominający zapachów naturalnych, tym samym nie kojarzący się z drzewem - kauczukowym. no ale, zapewniam, to 100 natural style. oto prototyp rozmiaru odpowiedniego... dla Emila. z antypoślizgiem radzi sobie, w każdym razie na pewno lepiej niż bez...
poniedziałek, 21 lutego 2011
wtorek, 15 lutego 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)









