wtorek, 8 lutego 2011






a tu nowe rycerze ;] chodzą bardzo daleko... no ale to deficytowy towar w dzisiejszych czasach. wspaniałe te Mamy które już od stóp zaczynając, rycerza chcą wychować ;]]

luty





żeby nie było że nic nie robię, robię tylko wszystko się jakoś rozchodzi w mgnieniaoku parę zdjęć zrobionych "na gorąco"

środa, 26 stycznia 2011


troche mnie nie było - a bo to śnieg padał, potem topniał, potem huk straszny i kra pod dom podeszła ;]
wpis chciałam zrobić o miłym wydarzeniu, miłych mam inicjatywie. kolejne spotkanie z serii Pajdokracja. uprzejmie proszę o śledzenie tych dziecięcych niedzielnych rządów w Piwnicy Kany w Szczecinie
myśl przewodnia tego
"Do jednego kotła wrzucamy to, co miłe dla uszu, to, co piękne dla oczu, to, co dobre dla duszy, to, co przyjemne w smaku i na koniec doprawiamy nutą przekory. Efekt końcowy? Bałkany!"
szerelem!

wtorek, 21 grudnia 2010

bizi bizi zbib i iiiiiiiii

gołębie
wełna plus moher


beezee bell
wełna plus dźwięk
ponaglacz ;]


głowa mi się ledwo kiwa, jest bizi
wełna mi się nie klei, bizi
igły zamiast w poduszkę
wbijam sobie w palce bizibizi
nie ma czasu na pranie granie pianinie nie
nie ma
idą święta jestem śnięta
ha ha ha ho ho ho

niedziela, 12 grudnia 2010

lampy alladyna


seria świąteczna

dla niego i dla niej ;]




niedziela

przed-świąt czar, jarmarki w plastikowych namiotach nęcą zapachem kiełbasy i bigosu, galerie handlowe pękają w szwach. z dala od tych szwów, mi się szwy trzymają... na szczęście.
nowe, miękkie i ciepłe proszę oto one

seria polskie drogi - maki



elfie oczy, jeszcze bez oka


piątek, 3 grudnia 2010



a tu buty o stanie elfa

inspiracja otoczeniem cd

nowe zdjęcia nowych kolii

łzy i bańki mydlane


dobra wiadomość


obce oko

wtorek, 30 listopada 2010

poniedziałek, 29 listopada 2010

ciepło - zimno


dziś w Sopocie spadł śnieg, z balkonu numer jeden naszego mieszkania roztacza się banalnie zimowy widok. lubię takie zimowe widokówki z czapami śniegu na balustradach i konarach drzew. banalny, ale jak ważny, gdy ta dziecięca część moja osobista cieszy się bo pamięta. i cieszyć się może z Emilem.
no i jako że zimno, skandynawskie klimaty lekko zmiękczone.

fjordy


no ale ze wzgledu na dwoistość natury i nieodzowne pragnienie harmonii, powstał zestaw dwubiegunowy. prawie dosłownie.

Maroko




czwartek, 25 listopada 2010

przy - gotowanie





w kuchni dziać się mogą najrozmaitsze rzeczy. może przyjść ktoś głodny i spenetrować garnki. gdy ktoś inny jest w pobliżu, może mu przyjść z pomocą i mu do nich nawrzucać... może przyjść kot i zasnąć na stole pod halogenem, opalając sobie wąsy i brwi. można zamiast bąków zbijać bańki. może ulecieć para, ale może też ugotować się coś kolorowego jak zupa jarzynowa. dziś się ugotowała, a przy gotowaniu, obieraniu marchwi, krojeniu cukinii, nawet przy puszczaniu baniek twarzą, w którymś momencie wyszły znad stołu takie rzeczy...