czwartek, 3 listopada 2011

kaloszki


a to nowe butki, to znaczy nie takie nowe ale w końcu mają swój portret ;]

czwartek, 20 października 2011

walonki



nowa seria jesienna zainspirowana biedronką, eko kartonem i pasiastym złoto bordowym materiałem. w serii - walonki, elfie buty i buty z cholewami. zdjęcia wszystkich jak tylko naładuję baterie. zainteresowanych proszę szukać w moim sklepie lub na allegro.



poniedziałek, 10 października 2011

plastiku przecież na głowę nie założę...




bardzo łatwo przekonać dziecko do wełnianych gadżetów, jeśli tylko będą one w kolorze tych najpotrzebniejszych, gumowo-plastikowych :)



czwartek, 6 października 2011

ulubiony zestaw kolorystyczny


zaczęłam się poważnie zastanawiać nad motywem doboru kolorów, niedługo zobaczycie dlaczego...

środa, 5 października 2011

kapotka



idzie jesień, liście lecą z drzew, zachody słońca coraz intensywniejsze, to i kolor kapoty adekwatny być musi :)

wtorek, 27 września 2011

pokrycia podłogowe

jako że jesień i warto coś ciepłego mieć przy i pod sobą...

niedziela, 25 września 2011

pudło



nowy sposób dostawy - mamopudło
pudło można dostać w wersji pure, albo perfor-rysunkowo zmodernizowanej przeze mnie. i potem sobie rozłożyć, zrobić z niego garaż resorakowy, albo pojemnik na ikebane lub mikroratusz staromiejski. wszystko można :)

sobota, 24 września 2011

przedwejście jesieni


jest pewna prawidłowość w tym, że gdy kończy się lato, zaczyna się kolor... to się zgadza, tak... tylko że dziś jakby lato w pełni i w podwórku pracowni zebrały się takie promienie, że czternaście nowych piegów naliczyłam. ach!

wtorek, 13 września 2011

targi




tak na zakończenie lata przytrafił się kiermasz w Pasewalkw ramach Polskiego Tygodnia . Muszę przyznać że jestem pod wrażeniem dbałości organizatorów o zadowolenie... wystawców :)

wtorek, 30 sierpnia 2011

historyjki obrazkowe





jako że zaczynam powoli mijać się z mottem mojego bloga które brzmiało - przypominam - ...trafić w czas i nie zanudzić mas, to:
po pierwsze - przestaję zanudzać i skupiać się będę na powrót na obrazkach
po drugie - adekwatnie do czasu


niedziela, 28 sierpnia 2011

nowa seria - medale


jako że po mikrowakacjach werwy w me wątłe ciało trochę się wlało, a i czas schyłku lata siedzi gdzieś w tyle głowy, co oznacza li tyle że można by wycisnąć żółty czas jak cytrynę i przestać siedzieć na ganku w przemiłym towarzystwie, plotąc warkocze ;)
wymyśliłam sobie przed wyjazdem do serbii nagrodę, jeśli uda się nam tam jednak wyruszyć. medal. porobiłam ich też kilka dla uhonorowania innych boskich szyj. a teraz myślę - może ktoś jeszcze chce medalem obdarować bliską mu szyję.

sobota, 27 sierpnia 2011

mikrowakacje



bo w życiu oprócz spełniania ambicji chodzi tez o spełnianie marzeń :P marzenie sprzed kilku ładnych lat zostało spełnione kilkanaście dni temu, kiedy przekroczyliśmy granicę Unii Europejskiej i wjechaliśmy do Serbii. a marzenie pod postacią festiwalu trąbki w Guća zaczęło nabierać realnego kształtu.
i nagle - no może nie tak nagle- dźwięków tyle że ja z trąby zamieniona w puzon, Cypis w kozi ser z kapustą - kupus, a Emil w promil...
a wełny ile! pastwisk! moja swędząca owcą dusza rozradowana, zwłaszcza gdy mogła wymienić dywan lub dinar na to co poniżej. serbskie rękodzieło, oryginał, i - jak to się mówi - kwalitat. proszę przyjrzeć się kierpcom zrobionym przez Pana Marko. wełniane spodenki pasterskie Emila i kapciuchy od pani Mary Jeremic. serbskie łzy na końcu to raczej nie rękodzieło, ale lały się strugami jak pot po plecach cygańskiej kapeli.